Muza z Zatorza


słowa : Władysław Katarzyński, muzyka : Stefan Brzozowski 

Biega sobie po Zatorzu choć to nie jest żaden dramat

Po budynkach i po dworzu jakaś Muza rozczochrana

Lata sobie po ulicach Żeromskiego czy Fałata

Ty też możesz ją zobaczyć w środku zimy w pełni lata

Fruwa sobie nieustannie wymachując skrzydełkami

Lub przysiądzie na fontannie by rozmawiać z łabędziami

To zaśmieje się perliście i postrząsa krople z rosy

*To z zadumą dmuchnie w liście lub rozedrze wniebogłosy

Gdy spogląda z uwielbieniem na osiedle za torami

To okrywa je marzeniem które pozostaje z nami

Jagiellońska jest jej domem stary cmentarz przy niej ożył

Radość spływa z nią na ziemię w noc czy w dzień o każdej porze

Biega sobie po zatorzu w tęczy barwach umazana

Zanurzona w uczuć morzu jakaś muza rozczochrana

Biega sobie po Zatorzu choć to nie jest żaden dramat

Po budynkach i po dworzu jakaś Muza rozczochrana

Przejdź na starą stronę zespołu »